27 listopada 2019

Każde spotkanie z klientem coachingowym jest dla mnie stresującym momentem, wyczekiwanym, ale jednak mocno tremującym, ponieważ stawiam przed sobą zadanie i cel do zrealizowania.  Gonitwa myśli, założeń, od których należy się odciąć. Zbawienną dla mnie okazała się filozofia improwizacji zakorzeniona w teatrze improwizowanym.

Filozofia improwizacji

Jej podstawowe zasady mocno redukują stres i brzmią następująco:

  • Jestem odprężony, gdy popełniam błąd
  • Gram swoim statusem
  • Jestem „tu i teraz”
  • Jestem życzliwy i inspiruję innych.

Zasady te powstały, aby oswoić scenę teatru improwizowanego (gdzie wszystko jest nieznanym), aby aktor mógł poczuć się w tej przestrzeni bezpiecznie i miał ochotę tworzyć. Dzięki tym zasadom komunikacja między aktorami uzyskuje nową jakość, w efekcie pojawiają się na scenie nowe kreatywne historie. 

Cztery zasady improwizowania

Odprężam się, gdy popełniam błąd

Strach przed niepowodzeniem, porażką jest jednym z najsilniejszych ograniczeń. Co by było, gdybyśmy się nie bali realizować swoich pragnień? Potrafi ujawnić się w momentach, w których najmniej się go spodziewamy. I właśnie wtedy, popełniamy najwięcej błędów. A rozwiązanie tego stanu jest proste, przestać się bać, albo popełnić błąd i ruszyć dalej.

Ulga, jaką odczuwam po popełnieniu tej długo wyczekiwanej wpadki, jest tak odprężająca, że obecnie specjalnie ją preparuję, żeby rozładować stresujące sytuacje (choć często robię to nie zbyt świadomie).

Graj swoim statusem (postawą)

Status – czy tego chcemy, czy nie – odgrywa dużą rolę w życiu codziennym, w kontaktach z klientami, bliskimi, czy zupełnie obcymi osobami. Podejmując kontakt, podejmujemy go w określonym statusie, sami go określając. Możemy przyjąć postawę „chojraka, co to hej, do przodu..” albo „szarej myszki, która boi się pisnąć z kącika”.

No, dobrze, to zaliczyłam pierwszą wpadkę przed klientem. Zazwyczaj to drobnostka, która zostanie mi wybaczona, ale mogę przyjąć niski status „brzydkiego kaczątka”, albo z uśmiechem i pewnością siebie przeprosić i przejść do dalszej części spotkania.

Status może mieć niski lub wysoki poziom, ponadto oba są wolne od oceny. Zarówno wysoki, jak i niski status możemy ocenić negatywnie lub pozytywnie. Co ważniejsze, gra statusem jest działaniem świadomym i mocno kreatywnym.

Z moim przetestowanym niskim statusem zawsze odwiedzam urząd skarbowy. Nie jest on na najniższym poziomie, ale w urzędzie zawsze chcę być postrzegana, jako osoba nieco bardziej zagubiona niż zorientowana. Urzędnicy niezwykle pozytywnie reagują na nieco zagubione, ale uśmiechnięte osoby, którym mogą pomóc i od których usłyszą szczere „dziękuję”.

Tego samego statusu jednak nie zastosuje podczas rozmowy z potencjalnym klientem biznesowym. Oboje byśmy tylko stracili na mojej zagubionej postawie.

Tu i teraz

Raczej rzadko zdarza się nam spędzać czas będąc w teraźniejszości. Planujemy lub rozpamiętujemy. Jesteśmy w przyszłości lub przeszłości. A jeśli już uda nam się być w teraźniejszości, to wyłączamy koncentrację, np. podczas oglądania filmu, czytania książki lub paplaniu o niczym. Próbując kontrolować wszystko w czasie, umyka nam to, co mamy tuż przed oczami.

Uważne przyglądanie się i dostrzeganie tego, co jest w danym momencie, zwłaszcza w kontakcie z druga osobą, pozwala nam dostrzec nowe możliwości. Będąc w teraźniejszości i reagując na obecność, postawę, czy działanie drugiej osoby, wchodzimy w relację. Ponieważ około 90% komunikacji przebiega niewerbalnie, to nasi partnerzy w rozmowie doskonale dostrzegają, że poświęcamy im część lub sto procent uwagi. Taka stuprocentowa koncentracja na rozmówcy, na jego obecności, na naszej obecności buduje poczucie zaufania i przepływu.

Jestem życzliwy i inspiruję innych

Jak być życzliwym i zainspirowanym/albo inspirującym, gdy właśnie ścieramy się ze znienawidzonym szefem lub niezbyt lubianym członkiem rodziny (sic! mam na myśli teściową)? Mogę skorzystać z dwóch rozwiązań, albo zmienić pracę/szefa/teściową (to ta pozytywna opcja), albo zmienić swoje nastawienie do nich. Wystarczy czasami znaleźć coś pozytywnego w rozmówcy, to może być coś zupełnie zewnętrznego, a czasami wystarczy dać sobie przestrzeń na zmianę zdania/nastawienia.

Będąc jeszcze raczkującym trenerem/właściwie studentem, ale jednocześnie organizatorem cyklu szkoleń, spotkałam trenerkę, która zawiodła mnie na starcie naszej znajomości kilka razy (po prostu nie przyjechała na umówione szkolenia). Na ostatnie z tej serii szkoleń udało się jej dojechać. Przez większość szkolenia siedziałam i wpatrywałam się w prowadzącą z najczystszą wściekłością, ale jednocześnie pozwoliłam sobie na przestrzeń do obserwacji i poznawania, poszukiwania pozytywów. Po szkoleniu uznałam, że mimo wszystko warto było czekać ze względu na wartość merytoryczną szkolenia i ciekawą osobowość trenerki. Dziś, po wielu latach od tamtych zdarzeń, ze śmiechem wspominamy tamte szkolenia. Jej życzliwe nastawienie i moja otwartość na nieznane pozwoliły na nawiązanie przyjaźni (inspirującej dla obu stron). Nikt wtedy nie przewidziałby takiego scenariusza.

Gdzie wykorzystać cztery zasady improwizacji?

Filozofię improwizacji polecam każdemu i nie tylko na spotkania z klientami, jeszcze bardziej na co dzień.

W tych bardzo zwykłych sytuacjach, aby je zacząć postrzegać inaczej, aby dostrzegać teraźniejszość z jej możliwościami. A w tych niezwykłych, stresujących, gdy mamy pełno obaw, aby poczuć się pewniej, bezpieczniej, aby stworzyć przestrzeń zaufania do siebie i otoczenia.

Gdzie szukać wiedzy o filozofii improwizacji?

I dodałabym jeszcze, gdzie ćwiczyć umiejętności związane z improwizowaniem?

Jeśli chcesz przećwiczyć umiejętności improwizowania, to koniecznie wybierz się na spektakl teatru improwizacyjnego. W Warszawie jest ich wiele, ja polecę jeden, bliski mojemu sercu, to Bez Klepki – Teatr Improwizowany (http://bezklepki.pl/). Bez Klepki organizuje również warsztaty z improwizacji.
W Provocare organizujemy w cyklu certyfikacji prowokatywnej warsztat Humor i improwizacja (https://provocare.pl/).

Ale jeśli najpierw chcesz coś przeczytać, to możesz sięgnąć po książkę Lotty (córki Noni Hoefner) pt. „Odwaga do improwizacji”. Pozycja ta, to opis zasad tworzących filozofię improwizacji wraz ze wspaniałymi przykładami zastosowania w życiu i na sali warsztatowej. Ale oprócz tego, to zbiór ćwiczeń, które możesz od razu po przeczytaniu włączyć do swojego arsenału zachowań.

Znajdziesz ją tutaj:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X